Jan Olszewski: Powstanie pozostało we mnie na zawsze…

W najnowszym, sierpniowym „Biuletynie IPN” znajdziecie Państwo wspomnienia Jana Olszewskiego poświęcone Powstaniu Warszawskiemu. Jak pamiętam dzień 1 sierpnia [1944 r.]. A pamiętam doskonale, chociaż miałem czternaście lat. Pierwsze takie przeżycie… Pozostało we mnie na zawsze – mówi Jan Olszewski. – Przebieg 1 sierpnia był bardzo charakterystyczny. Wydarzenia oceniam z punktu widzenia świadka, który równocześnie należał do drużyn zawiszackich Szarych Szeregów. […] Oczywiście z naszym patrolem niesłychanie czekaliśmy na moment mobilizacji. Pamiętam narastające napięcie. 1 sierpnia rano mój starszy kolega przyszedł się pożegnać. Takich, którzy szykowali się, było znacznie więcej i obserwowało się coraz większy ruch. Młodzi ludzie zaczęli kręcić się niemal jawnie, gromadzili potrzebne rzeczy. Stało się powszechnie wiadome, że to już dzisiaj. Nikt nie wiedział tylko, kiedy dokładnie. Z tego, co pamiętam, mówiło się raczej o godzinach nocnych. Około dwunastej usłyszeliśmy gwałtowaną strzelaninę na Żoliborzu, leżącym dokładnie vis-à-vis Bródna po drugiej stronie Wisły. A zatem coś się dzieje.

Spis treści numeru znajdziecie Państwo tutaj

 

Piotr Naimski przyznał ostatnio: Gdyby nie było Powstania, nie byłoby takich ludzi, jak premier Jan Olszewski…

W kategorii: Aktualności, Historia i tradycja, Nasza Warszawa wpisany przez Magdalena

Ilość komentarzy do artykułu: Możliwość komentowania Jan Olszewski: Powstanie pozostało we mnie na zawsze… została wyłączona

Możliwość komentowania jest wyłączona.