Media

Zapowiedź konferencji Ensuring Security of Supply and Green Energy Transition

08 września, 2018

Polska Agencja Prasowa zapowiada konferencję Ensuring Security of Supply and Green Energy Transition, która odbędzie się 10 września w Kopenhadze z udziałem Piotra Naimskiego, sekretarza stanu, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej:

 

W siedzibie Konfederacji Przemysłu Duńskiego (Dansk Industri – DI) odbędzie się konferencja energetyczna zorganizowana przez Ambasadę RP w Kopenhadze w partnerstwie ze spółkami Gaz System i Energinet, które są inwestorami projektu Baltic Pipe oraz DI. Spotkanie ma na celu stworzenie platformy dyskusji i analiz dotyczących polsko-duńskiej współpracy energetycznej, zwłaszcza przez pryzmat projektu gazociągu Baltic Pipe i poprawy bezpieczeństwa energetycznego Europy Środkowo-Wschodniej, ale też całej UE. Tematem dyskusji będzie też tzw. zielona transformacja, czyli przejście do gospodarki niskoemisyjnej, a w tym kontekście przede wszystkim promocja Polski jako gospodarza kolejnej konferencji klimatycznej COP24, która odbędzie się w grudniu br. w Katowicach.

Organizatorzy liczą, że konferencja będzie też okazją do przekonania duńskiej opinii publicznej i środowisk opiniotwórczych o znaczeniu projektu Baltic Pipe jako kluczowego elementu wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego regionu, ale też ważnego kroku w kierunku ograniczenia emisji CO2 i wypełniania celów klimatycznych w rozumieniu porozumienia paryskiego.

Konferencja stworzy też okazję do nawiązania kontaktów biznesowych z duńskimi podmiotami z sektora energetycznego, jako że zgromadzi najważniejszych partnerów projektu Bramy Północnej, Korytarza Norweskiego i Baltic Pipe z Norwegii, Szwecji, Danii i Polski, tak na szczeblu biznesowym, jak i politycznym. Przewidywane są wystąpienia szefa polskiego resortu energii Krzysztofa Tchórzewskiego, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego, duńskiego ministra Energii, Dostaw i Klimatu Larsa Christiana Lilleholta, prezesów spółek PGNiG i Gaz-System.

W rozmowie z PAP wiceprezes Gaz-Systemu Artur Zawartko powiedział, że realizowany przez polską spółkę i jej duńskiego partnera Energinet projekt Baltic Pipe „ma przyczynić się do powstania prawdziwie zdywersyfikowanego rynku gazu w rejonie basenu Morza Bałtyckiego i Europy Środkowo Wschodniej”.

„Chcemy w ten sposób zapewnić niezawodność dostaw oraz prawdziwą konkurencję na rynku dostawców i źródeł, a tym samym niezakłócony dostęp do surowca po konkurencyjnej cenie. Powstanie Baltic Pipe przyniesie korzyści w pierwszej kolejności gospodarkom polskiej i duńskiej oraz mieszkańcom naszych krajów” – zaznaczył.

Zawartko podkreślił, że dla polskiego operatora systemu przesyłu gazu ważne są również aspekty środowiskowe powstania gazociągu Baltic Pipe. „Gaz ziemny jest najbardziej ekologicznym paliwem kopalnym, co jest niezmiernie ważne z punktu widzenia dużych przedsiębiorstw, które muszą zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z wymogami z zakresu ochrony środowiska” – podkreślił wiceprezes.

Większość badań koniecznych do projektowania Baltic Pipe została już wykonana

04 sierpnia, 2018

Tomasz Stępień, prezes Gaz-Systemu, spółki odpowiedzialnej za budowę podwodnego odcinka Baltic Pipe i rozbudowę systemu przesyłowego w Polsce, podkreślił w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej, że wstępna analiza środowiskowa dla tego gazociągu jest już przygotowywana, a badania środowiska morskiego są na ukończeniu. Znakomita część z nich, niezbędnych dla prac projektowych, została wykonana.

Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedziami Tomasza Stępnia

Piotr Naimski: Ilość węgla konsumowanego przez energetykę nie zmaleje. Za to wzrośnie ilość potrzebnego gazu

28 lipca, 2018

Portal www.nettg.pl przytacza wypowiedzi Piotra Naimskiego, sekretarza stanu, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, z których wynika, że:

 

* To nie będzie tak, że węgiel zostanie zastąpiony gazem. W długoterminowym okresie ilość konsumowanego przez energetykę węgla nie zmaleje. Za to wzrośnie ilość potrzebnego gazu. Pojawi się też energetyka jądrowa. Chcąc utrzymać reżimy emisji gazów cieplarnianych i utrzymać węgiel, musimy mieć bezemisyjne źródła energii.

* Jeśli chodzi o Baltic Pipe, to Gaz-System wybuduje podwodny rurociąg oraz – na terenie Polski – całość koniecznej infrastruktury (m.in. trzy tłocznie). Zaangażowanie finansowe po stronie Gaz-Systemu wyniesie około 874 mln euro, drugie tyle – po stronie duńskiej. Test rynkowy został przeprowadzony przez regulatorów krajowych Danii oraz Polski i wypadł pomyślnie, jako uzasadniony ekonomicznie. Faza projektowa została przez Unię Europejską dofinansowana dwukrotnie. Projekt Baltic Pipe jest w UE i Komisji Europejskiej traktowany poważnie. Są szanse na dofinansowanie samej inwestycji.

* Dialog z dostawcami materiałów już się toczy. Liczba statków, które kładą rury na dnie morskim, jest ograniczona. Wiemy już, kiedy będą mogły być użyte na Bałtyku. Wybór preferowanej trasy przebiegu rurociągu został dokonany w czerwcu, na podstawie badań preferencji przeprowadzonych przez firmę duńską. Mamy przed sobą dokończenie rozmów przez operatorów krajowych i podpisanie umowy o budowie.

* Założenia do umowy zostały już opracowane. Trwa dopracowanie szczegółów. Umowa zostanie prawdopodobnie podpisana w listopadzie. We wrześniu rząd duński podejmie w tej sprawie oficjalną decyzję o inwestycji.

O umowach gazowych z 2010 r. Materiał w „Wiadomościach” TVP

02 lipca, 2018

Zachęcamy do obejrzenia materiału z dzisiejszych „Wiadomości” TVP, poświęconego odtajnionemu raportowi Najwyższej Izby Kontroli ws. umów gazowych z 2010 r. i zawierającego wypowiedzi Piotra Naimskiego podczas dzisiejszej konferencji prasowej.

Rząd PO-PSL „podarował” Gazpromowi pieniądze rzędu miliarda złotych. Wypowiedzi Piotra Naimskiego dla portalu Niezależna.pl

02 lipca, 2018

Po zakończeniu dzisiejszej konferencji prasowej Piotr Naimski, sekretarz stanu, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, udzielił wypowiedzi portalowi Niezależna.pl.

Podkreślił m.in.:

Potwierdza się to, co niby wiedzieliśmy, ale kiedy możemy zobaczyć odtajnione instrukcje negocjacyjne, to widzimy czarno na białym, jak to się wszystko odbywało. Odbywało się źle. Te instrukcje były na skutek rozmów zmieniane na niekorzyść polskiego państwa. Trudno jest to wytłumaczyć, rzeczywiście. Nie wiem, czy się do tego będą odnosili ci, którzy wtedy za to politycznie odpowiadali, ale byłoby bardzo dobrze.

 

Zachęcamy do lektury ich omówienia lub obejrzenia nagrania:

Tusk będzie się tłumaczył z gazowych negocjacji? Naimski: Byłoby bardzo dobrze

Negocjacje umów gazowych prowadzonych przez rząd Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka w latach 2009-2010 w świetle raportu NIK

02 lipca, 2018

Trwała zależność zamiast sprawnej dywersyfikacji

  • Pomimo planowanego przez rząd PO-PSL uruchomienia w 2014 roku terminalu gazowego w Świnoujściu oraz posiadanych analiz, Rząd Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka dążył do zawarcia długoterminowego kontraktu na dostawy gazu, postulując przedłużenie tej umowy do 2037 roku.
  • Rząd Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka nie podejmował wystarczających działań na rzecz zwiększenia dywersyfikacji źródeł gazu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kapitulacja zamiast negocjacji. Osłabianie i obchodzenie przyjętej instrukcji negocjacyjnej

  • Rząd Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka nie realizował postanowień przewidzianych w zatwierdzonej instrukcji negocjacyjnej.
  • Rząd dokonywał ustępstw wobec Rosji Władimira Putina, nie proponując swoich postulatów w zamian. Konsekwentnie odchodził w rozmowach z Rosjanami od bardziej korzystnych zapisów instrukcji z marca 2009 roku.
  • Rząd Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka włączył w rozmowy ze stroną rosyjską problem sporu EuRoPol Gaz – Gazprom, łamiąc instrukcję negocjacyjną, osłabiając pozycję Polski.
  • Rząd Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka, dążąc do wydłużenia czasu dostaw gazu do 2037 roku, jednocześnie nie podnosił w negocjacjach kwestii obniżenia ceny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chaos, niekompetencja, łamanie procedur. Brak strategii, przygotowania merytorycznego negocjatorów

  • Negocjacje dotyczące umów gazowych z lat 2009-2010 były prowadzone przez Ministra Waldemara Pawlaka w sposób chaotyczny, niekompetentny i wbrew interesom RP.
  • Minister Waldemar Pawlak, posiadając już w październiku 2008 roku informacje o nadchodzącym kryzysie gazowym (od strony rosyjskiej), nie podejmował działań zapobiegawczych aż do rozpoczęcia kryzysu w styczniu 2009 roku. Negocjacje podjęto dopiero po upływie 20 dni od wstrzymania dostaw gazu.
  • W czasie negocjacji w 2010 roku Minister Waldemar Pawlak nie przestrzegał wymaganych terminów dla zaopiniowania umowy międzynarodowej przez właściwe organy.
  • Współpraca na linii Minister Gospodarki – PGNiG była nieprofesjonalna i nieefektywna, a negocjacje toczyły się na poziomie rządowym zamiast na poziomie przedsiębiorstw (PGNiG i Gazprom).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lekceważenie prawa UE

  • Rząd Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka dążył do podpisania umów niezgodnych z obowiązującą instrukcją negocjacyjną, prawem RP oraz prawem UE.
  • Forsowana przez rząd treść projektu umowy międzyrządowej była niezgodna z prawem unijnym, w szczególności z zasadą TPA, przepisami dotyczącymi operatorstwa na gazociągach przesyłowych, a także zawierała klauzulę dotyczącą zakazu eksportu importowanego gazu.
  • Niewykorzystany został potencjał, który wiązałby się z udziałem instytucji europejskich w negocjacjach od samego początku.
  • Dopiero interwencja Komisji Europejskiej (w 2010 roku) pozwoliła usunąć niezgodne z prawem UE przepisy z ostatecznej wersji umowy międzyrządowej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szerszy kontekst

Wynik podpisanych umów gazowych z 2010 roku (0:7)

  1. Polska utraciła kontrolę nad spółką EuRoPol Gaz S.A. poprzez wprowadzenie zasady jednogłośnego podejmowania uchwał przez Zarząd spółki.
  2. Odstąpiono od roszczeń spółki EuRoPol GAZ S.A. wobec Gazpromu za przesył gazu w 2006 roku na kwotę ok. 25 mln $ zasądzoną przez sąd arbitrażowy w Moskwie.
  3. Zrezygnowano z roszczeń spółki EuRoPol GAZ S.A.wobec Gazpromu za przesył gazu w latach 2007-2009 na kwotę szacowaną od 180 do 360 mln $.
  4. Ograniczono roczny zysk spółki EuRoPol Gaz S.A. do poziomu 21 mln zł netto. Oznacza to, że w latach 2010-2017 spółka EuRoPol Gaz S.A. utraciła łącznie około 1,5 mld zł potencjalnego zysku z przesyłu gazu.
  5. Zwiększono uzależnienie od rosyjskiego gazu o 2 mld m3 rocznie do końca 2022 roku, w sytuacji kiedy brakujący wolumen mógł być pokryty z budowanego terminalu LNG, którego uruchomienie w tamtym czasie planowano na 2014 rok.
  6. Mimo sprzyjających warunków rynkowych nie podjęto w negocjacjach kwestii obniżenia ceny dostarczanego gazu.
  7. Zablokowano lub opóźniono realizację projektów, które służyłyby rzeczywistej dywersyfikacji źródeł dostaw gazu ziemnego do Polski, takich jak projekt Baltic Pipe i terminal LNG w Świnoujściu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przegrany tranzyt

Zysk z przesyłu gazu jest istotnym źródłem przychodów dla krajów tranzytowych. Ukraina za każde przesłane 1000 m3 rosyjskiego gazu zarabia obecnie ponad 100 razy więcej od Polski. W Unii Europejskiej obowiązywały już wówczas regulacje dotyczące kształtowania taryf przesyłowych. W wyniku negocjacji ograniczono wysokość zysku EuRoPol GAZ S.A do znikomego poziomu 21 mln złotych netto, co oznaczało w praktyce rezygnację z wymiernych dochodów z przesyłu rosyjskiego gazu, nie uzyskując w zamian żadnych korzyści negocjacyjnych. Na skutek tej decyzji w latach 2010-2017 spółka EuRoPol GAZ S.A. utraciła łącznie około 1,5 mld zł potencjalnego zysku z tranzytu.